Coraz częściej wyjeżdżamy na wakacje ze swoimi zwierzętami. Podstawowym wyposażeniem w takiej sytuacji staje się transporter dla mniejszych zwierząt bądź specjalnie udogodnienia przeznaczone do przewożenia większych psów samochodem. Oprócz tego oczywiście należy zabrać smycz, kaganiec, zapas karmy i potrzebne do pielęgnacji pupila akcesoria.

Jeśli jednak nasza podróż trochę potrwa, a znany weterynarz pozostanie daleko od naszego miejsca pobytu, możemy pomyśleć o tym, aby zabezpieczyć zwierzę na wypadek chorób i uszkodzeń ciała. Okazuje się bowiem, że skorzystanie z usług zwierzęcego lekarza za granicami kraju może kosztować sumy, które znacznie nadszarpną nasz portfel. Dlatego rozsądnym pomysłem w takiej sytuacji wydaje się ubezpieczenie podróżne dla zwierząt.

Być może niektórzy uznają to za przesadę, inni za dość ekscentryczny pomysł. Jednak jeśli naprawdę zależy nam na zwierzęciu, uznajemy je za członka rodziny, a ponadto znamy jego predyspozycje do różnych dolegliwości, dlaczego mielibyśmy nie zadbać o niego tak, jak o człowieka, a przy okazji zabezpieczyć swój portfel przed nadmiernymi wydatkami.

Gdzie ubezpieczyć zwierzę? Ile to kosztuje?

Nie wszystkie towarzystwa ubezpieczeniowe przedstawiają specjalne oferty właścicielom zwierząt. Na szczęście te, które mają taki produkt w sprzedaży, proponują całkiem przyzwoite ceny, które umożliwią nam ochronę pupila przez dwa tygodnie lub nawet miesiąc. Obejmują one swoim zakresem zwrot kosztów leczenia zwierzęcia, ponadto koszty odpowiedzialności cywilnej właściciela (przydatne na przykład w sytuacjach pogryzienia kogoś przez naszego psa); przydatna będzie tu również opcja assistance, czyli pomocy w znalezieniu najbliższego punktu weterynaryjnego w kraju, w którym nie znamy języka urzędowego lub w sytuacji, w której nie mamy innej możliwości zdobycia takiej informacji.